środa, 2 września 2026
Newsy

Lila Moss twarzą Zadig & Voltaire. Nepo baby rządzą jesienią

Lila Moss twarzą Zadig & Voltaire. Nepo baby rządzą jesienią

Lila Moss została twarzą jesiennej kampanii Zadig & Voltaire, a obok niej w kampaniach jesień-zima 2026 pojawiły się Hailey Bieber i Jemima Kirke. Sezon zdominowały znane nazwiska i kampanie z fabułą.

Wieczorny Nowy Jork, mokry asfalt, światło latarni odbijające się w szybach. Dwie kobiety w warstwach ubrań idą przed siebie, jakby wracały z imprezy, która trwała za długo. Kilka tysięcy kilometrów dalej dziewczyna w kurtce jak z koncertu rockowego patrzy prosto w obiektyw. A na trzecim zdjęciu dwie aktorki po pokazie mody odkrywają, że zamieniły się torebkami. To nie sceny z filmu, tylko kadry z kampanii jesień-zima 2026, które w ostatnich dniach zalały internet.

Jesienne kampanie to dla domów mody najważniejszy moment roku. Ruszają tuż przed tygodniami mody i mają jedno zadanie: sprawić, żeby o marce mówiono jeszcze zanim modelka postawi stopę na wybiegu. W tym sezonie widać jeden wyraźny wzór. Twarze wybrane do kampanii bardzo często noszą nazwiska, które w modzie i showbiznesie znane są od dawna.

Córki gwiazd na pierwszym planie

Najgłośniejszy przykład to Lila Moss. Portal The Zoe Report podaje, że francuska marka Zadig & Voltaire wybrała ją na twarz swojej jesiennej kampanii. Modelka pozuje w kurtce w rockowym stylu i błyszczącej sukience w paski. Wybór nie jest przypadkowy. Zadig & Voltaire od lat buduje wizerunek marki dla dziewczyn, które słuchają głośnej muzyki i nie układają włosów, a Lila Moss idealnie wpisuje się w tę opowieść.

Anglojęzyczne media nazywają takie modelki nepo babies, czyli dziećmi, którym kariera ruszyła szybciej dzięki sławnym rodzicom. W modzie to zjawisko widać wyraźniej niż gdziekolwiek indziej. Marki dostają w pakiecie gotową rozpoznawalność, ciekawość mediów i publiczność, która zna nazwisko, zanim jeszcze zobaczy zdjęcie. Krytycy mówią, że to zamyka drogę dziewczynom bez znajomości. Zwolennicy odpowiadają, że przed obiektywem i tak trzeba umieć pracować, a kampanie nie powtarzają się same z siebie.

Drugą wielką premierą jest Miu Miu. Hailey Bieber wróciła latem do modelingu i od razu znów pojawiła się w kampanii włoskiej marki. Sesję jesień 2026 wykonała fotografka Zoe Ghertner, a obok Bieber pozuje modelka Xiao Wen Ju. Zdjęcia powstały nocą, a bohaterki noszą to, z czego Miu Miu słynie od kilku sezonów: szkolne spódnice, koszule, sukienki na ramiączkach, puchate płaszcze i kurtki w stylu outdoorowym. Na zdjęciach widać też torebkę Rendez-vous, minimalistyczne oprawki okularów i powrót butów Bubble z lat dwutysięcznych.

Kampania jak krótki film

Marc Jacobs poszedł w zupełnie inną stronę i zamiast klasycznej sesji przygotował historię z fabułą. Kampania nazywa się The Swap, czyli zamiana, a wystąpiły w niej Jemima Kirke i Rowan Blanchard. Za pomysł odpowiada agencja kreatywna Said Differently. Bohaterki podczas pokazu marki przez przypadek zabierają swoje torebki Scene, a potem sprawdzają, co znalazły w środku. Z tego wynika cały zamęt. W kampanii pokazano też inne nowości: płaszcze w stylu lat sześćdziesiątych, sporo baletek i najnowsze wersje modelu The Tote, tej samej torby, która kilka lat temu podbiła media społecznościowe.

Do gry weszła również marka COS, która przed swoim pokazem na New York Fashion Week nakręciła kampanię na Manhattanie. Wystąpili w niej ambasadorzy marki Park Gyuyoung i Awar Odhiang, a towarzyszyli im między innymi Leon Dame, Noor Khan i Alaina Rae. Zdjęcia zrobił Mark Kean. Kolorystyka jest bardzo prosta: czerń i biel, a do tego kwiaty, paski i mocne fiolety. Na liście ubrań są przede wszystkim płaszcze, kurtki i swetry, czyli dokładnie to, co sprzedaje się jesienią najlepiej. Swoją odsłonę pokazała też australijska marka Ksubi, która nazwała ją Strangers In Paradise.

Co z tego wynika dla całego sezonu? Po pierwsze, kampanie przestały być zestawem ładnych zdjęć. Coraz częściej mają scenariusz, bohaterów i żart, bo tylko tak da się zatrzymać kogoś przewijającego telefon. Po drugie, marki stawiają na twarze, które publiczność już zna, bo to skraca drogę do zainteresowania. Po trzecie, jesień 2026 wygląda na sezon rzeczy praktycznych. Płaszcze, kurtki, swetry i torebki wracają na pierwszy plan, a razem z nimi buty i akcesoria z lat dwutysięcznych.

Prawdziwy test przyjdzie za kilka tygodni. To pokazy powiedzą, czy kampanie były tylko dobrze pomyślaną zapowiedzią, czy zapowiedzią czegoś, co naprawdę zmieni jesienne szafy.

Hit czy kit?

Źródło: The Zoe Report

Komentarze (8)

  • O
    Oliwia26 min temu

    ciekawe kto za tym naprawdę stoi

  • Z
    Zuza32 min temu

    ta branża to jeden wielki teatr

  • S
    Sandra35 min temu

    pierwsze słyszę, ale niech będzie

  • N
    Nikola37 min temu

    i co z tego ma niby wynikać

  • K
    Kasia_9238 min temu

    szkoda gadać, znowu to samo

  • F
    fashion_victim39 min temu

    dobre dopóki kasa się zgadza 💰

  • C
    casting_girl40 min temu

    zazdrość aż się wylewa z tych komentarzy 😂

  • G
    Gosia40 min temu

    dobrze że ktoś w końcu o tym napisał

Dodaj komentarz