Paris Hilton znów twarzą Karl Lagerfeld. Debiutuje cyfrowy NOT-KARL
Paris Hilton zostaje twarzą marki Karl Lagerfeld na kolejny rok. W nowej kampanii towarzyszy jej NOT-KARL — cyfrowa postać z siwym kucykiem i okularach przeciwsłonecznych.
Marka Karl Lagerfeld przedłużyła współpracę z Paris Hilton. Amerykanka wystąpi w kampaniach na jesień 2026 i wiosnę 2027. To już trzeci i czwarty sezon z jej udziałem.
Największą niespodzianką jest jednak nowy bohater kampanii. To NOT-KARL — cyfrowa postać stworzona przez markę. Ma siwe włosy związane w kucyk, ciemne okulary i białą koszulę z wysokim kołnierzykiem. Mówi po angielsku z niemieckim akcentem i lubi żartować. Sylwetka jest łatwa do rozpoznania, ale marka wyraźnie zaznacza: to nie jest Karl.
Kampania jak stary telewizor
Zdjęcia zrobił fotograf Matt Easton. Na kadrach Paris Hilton stoi obok stosu starych telewizorów. Na ekranach pojawia się NOT-KARL w ciemnym garniturze, krawacie i białej koszuli. Efekt jest trochę retro, trochę cyfrowy.
W kampanii pojawia się też model Kit Butler, który odpowiada za część męską. Marka zapowiedziała również dwa gościnne cameo. Całość jest utrzymana w opowieści zatytułowanej „From Paris With Love", którą Hilton zaczęła w poprzednich odsłonach.
Kampania ruszyła globalnie 1 września 2026 roku. Trafiła do internetu, social mediów, prasy i na billboardy. Co ważne, po raz pierwszy łączy pod jedną narracją trzy linie: Karl Lagerfeld, Karl Lagerfeld Jeans i Karl Lagerfeld Paris. Wcześniej każda z nich komunikowała się osobno.
Co pokazuje kolekcja
Kolekcja na jesień i zimę 2026 stawia na ostre krawiectwo i mocne okrycia wierzchnie. Dominuje monochromatyczna paleta, czyli czerń, biel i szarości. Wśród najważniejszych elementów jest długa biała koszula inspirowana smokingiem.
Marka mocno promuje też torebki z linii K/Autograph. To jeden z kluczowych dodatków sezonu. Wśród stylizacji Hilton nie brakuje sztucznego futra i wyrazistej biżuterii — czyli tego, z czym kojarzy się od lat.
Dlaczego to ważne dla branży
Cyfrowa postać w kampanii dużego domu mody to temat, który dzieli branżę. Jedni mówią o zabawie i nowoczesności. Inni pytają, czy marki nie zastępują w ten sposób prawdziwych ludzi. NOT-KARL jest o tyle ciekawy, że nie udaje osoby żyjącej. To raczej maskotka marki niż wirtualna modelka.
Sam wybór Paris Hilton też był zaskoczeniem, gdy ogłoszono go po raz pierwszy. Hilton nie jest zawodową modelką. Jest przedsiębiorczynią i postacią popkultury, która buduje swoją markę od ponad dwóch dekad. Dyrektor generalny marki Pier Paolo Righi mówił, że jej pierwsze dwie kampanie przełożyły się na realne wyniki. To dlatego współpraca została przedłużona od razu na dwa sezony.
Marka planuje też specjalne wydarzenie podczas paryskiego tygodnia mody. To znak, że kampania ma być czymś więcej niż tylko sesją zdjęciową.
Co dalej
Wiosna 2027 to kolejna odsłona z Paris Hilton. Nie wiadomo jeszcze, czy NOT-KARL zostanie na dłużej i w jakiej roli. Jeśli publiczność go polubi, może stać się stałym elementem komunikacji marki. Jeśli nie — zniknie po jednym sezonie, jak wiele podobnych pomysłów.
Jedno jest pewne: dom mody, który stracił swojego założyciela w 2019 roku, wciąż szuka sposobu na opowiadanie o nim bez niego. NOT-KARL to najodważniejsza próba, jaką marka podjęła do tej pory.
Karl Lagerfeld na Instagramie@karllagerfeldObserwuj
dobre dopóki kasa się zgadza 💰
dzięki, w końcu ktoś to wytłumaczył po ludzku
kawał dobrej roboty, szacunek