sobota, 15 sierpnia 2026
Wybiegi

Chanel zamienia Grand Palais w supermarket: najbardziej zwariowany pokaz Lagerfelda

Chanel zamienia Grand Palais w supermarket: najbardziej zwariowany pokaz Lagerfeldafot. WWD

Na pokazie jesień-zima 2014 Karl Lagerfeld zbudował w paryskim Grand Palais wielki supermarket z setkami tysięcy produktów z logo Chanel. Modelki robiły zakupy z wózkami w rękach.

Karl Lagerfeld uwielbiał zamieniać pokazy Chanel w gigantyczne spektakle. Ale nawet jak na jego standardy pokaz jesień-zima 2014 był wyjątkowy. 4 marca 2014 roku zamienił paryski Grand Palais w pełnowymiarowy supermarket marki Chanel.

Przestrzeń o powierzchni dziesiątek tysięcy metrów kwadratowych zamieniono w labirynt sklepowych alejek. Były imitacje kas z taśmami, oznaczone numerami stanowiska, a nawet specjalnie zaprojektowane wózki na zakupy z logo Chanel.

Na półkach ustawiono ponad sto tysięcy prawdziwych, codziennych produktów, od proszków do prania po puszki z tuńczykiem. Wszystkie przepakowano i przemianowano na produkty Chanel z dowcipnymi nazwami nawiązującymi do historii marki.

Szynka nazywała się Jambon Cambon, czyli nawiązanie do paryskiej ulicy Cambon, gdzie mieści się siedziba Chanel. Były herbaty z nazwami nawiązującymi do małej czarnej i farby z numerami i nazwami odnoszącymi się do ważnych dat w dziejach domu mody. Każdy detal był przemyślany.

Modelki nie szły zwykłym wybiegiem, tylko spacerowały między alejkami, zaglądały na półki i pchały wózki, jakby robiły codzienne zakupy. Pokonanie całej zygzakowatej trasy zajmowało każdej z nich około czterech i pół minuty.

Cała koncepcja była ukłonem w stronę pop-artu i Andy'ego Warhola, który zamieniał zwykłe produkty z półek sklepowych w dzieła sztuki. Lagerfeld bawił się ideą, że luksus i masowa konsumpcja mogą się spotkać w jednym miejscu.

Pokaz wywołał lawinę zdjęć i komentarzy w mediach na całym świecie. Goście chętnie pozowali z wózkami i produktami, a niektórzy podobno próbowali zabierać rekwizyty na pamiątkę. Marketingowo był to strzał w dziesiątkę.

Scenografia jako broń marketingowa

Supermarket Chanel trafił w moment narodzin ery Instagrama — i to nie przypadek. Lagerfeld wcześniej niż ktokolwiek zrozumiał, że pokaz ogląda już nie czterysta osób na sali, lecz miliony na telefonach, a scenografia musi być zaprojektowana pod zdjęcia. Rakieta, plaża z prawdziwą wodą czy sklepowe alejki to dekoracje-generatory treści, które robiły dla marki więcej niż całoroczne kampanie.

Ta strategia miała twarde uzasadnienie finansowe. Pokaz haute couture czy ready-to-wear sam w sobie nie zarabia — jest wystawą, która buduje pożądanie wokół marki, monetyzowane potem w perfumach, kosmetykach i torebkach. Skoro pokaz jest reklamą, każdy milion wydany na scenografię wraca w zasięgach. Lagerfeld doprowadził tę logikę do perfekcji, a po nim podążyła cała branża.

Żart z Warhola miał też drugie dno: Chanel sprzedaje przedmioty codzienne — perfumy, kremy, szminki — w cenach luksusu, a supermarket obnażał tę grę z przymrużeniem oka. Autoironia okazała się najlepszą tarczą: marka, która sama żartuje ze swojej komercyjności, odbiera argumenty krytykom. To lekcja komunikacji, z której dziś korzystają najwięksi.

Supermarket Chanel przeszedł do historii jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych pokazów Lagerfelda, obok rakiety kosmicznej czy plaży zbudowanych w tej samej przestrzeni. To dowód, że dla Karla scenografia była równie ważna co same ubrania.

Źródło: WWD

Komentarze (5)

  • S
    show_must_gowczoraj

    supermarket Chanel w Grand Palais to czyste szalenstwo Karla. setki tysiecy produktow z logo, masakra

  • I
    ironiczna_x5 godz.

    modelki z wozkami na zakupach, geniusz albo absurd. u Lagerfelda zawsze cienka granica

  • S
    sceptyk_budzet2 dni temu

    ile ten jeden pokaz kosztowal to az strach myslec. ale Chanel stac, wiec poszla fantazja

  • M
    modny_kuba8 godz.

    to byl jego znak rozpoznawczy, te oszalamiajace scenografie. nikt nie robil pokazow jak teatr lepiej

  • F
    fanka_karla3 dni temu

    te produkty z logo Chanel z tego pokazu to dzis pewnie kolekcjonerskie cacka warte fortune

Dodaj komentarz