Karen Arcanjo z Ornety na liście amerykańskiego Vogue'a
Marka Karen Arcanjo z Ornety na Warmii weszła na listę wschodzących projektantów amerykańskiego Vogue'a. Zestawienie opublikowano 26 sierpnia 2026 roku.
To nie jest nagroda pocieszenia dla prowincji. Lista nazywa się Meet Vogue's Global Class of Emerging Designers i wisi na Vogue.com. Działa to tak: redakcje Vogue'a z różnych krajów wskazują po jednym nazwisku ze swojego rynku. Polskę wybierała Ina Lekiewicz z Vogue Polska. Postawiła na markę założoną w 2021 roku, która ma bazę w Ornecie, a nie w Warszawie. Vogue.com wypuścił zestawienie 26 sierpnia 2026 roku, w środku sezonu, kiedy cała branża szykuje się na wrześniowe pokazy.
Kto jeszcze jest na liście
Towarzystwo robi wrażenie. Obok Polki są Misci z Brazylii, Cobble Du z Japonii, Bagasáo z Filipin, Post Archive Faction z Korei Południowej i Anthony Calydon z Francji. Każde nazwisko to jeden kraj. Lista nie jest rankingiem, nikt nie dostaje tu miejsca od pierwszego do dziesiątego. Polska dostała jedno miejsce i zajęła je Karen Arcanjo-Nazar, projektantka i właścicielka marki.
Vogue opisał jej robotę bez owijania. Projektantka współpracuje z niezależnymi rzemieślnikami z całej Polski. W ubraniach ląduje szydełko, ręczne dzianie i haft. Folkloru nie kopiuje jeden do jednego. Bierze z niego fakturę, technikę i emocję, a wypuszcza rzeczy, które da się założyć dzisiaj i wyjść w nich na ulicę. Efekt: sweter, który wygląda jak sweter, a nie jak eksponat z muzeum etnograficznego.
Skórzane kurtki i futra z Podhala
Konkrety z kolekcji: skórzane kurtki, futra z pracowni na Podhalu, swetry robione ręcznie na drutach. Trzy rzeczy, trzy różne techniki, jedna marka. Żadna maszyna nie wypluje tego w tysiącu sztuk na godzinę. Marka opiera na tym całą narrację. Czas rzemieślnika i jego wiedza to u niej wartość, a nie pozycja kosztowa do ścięcia. Kupujący dostaje sztukę, której druga identyczna nie istnieje. Ten sam kierunek widać w kolekcji na jesień i zimę 2026/2027, o której pisał Vogue Polska.
Sklepy, które już się dobijają
Najciekawsze dzieje się w handlu. Ubrania marki są już w FWRD. Do tego dochodzi zainteresowanie od Moda Operandi, Mytheresa, Printemps i Bergdorf Goodman. Przy Moda Operandi mowa jest już o konkretnych ustaleniach handlowych, a nie o samych oględzinach. To adresy, pod które polskie marki pukają latami i zwykle nikt nie otwiera.
Lista Vogue'a nie spadła z nieba. W 2024 roku o marce pisał Who What Wear. W 2025 roku wzięło ją Business of Fashion. W sierpniu 2025 roku pokazał ją Forbes. Cztery duże wskazania w trzy lata, a marka ma dopiero pięć lat na karku. Branżowe media zauważyły ją wyraźnie szybciej niż polski mainstream.
Trzeźwo: lista Vogue'a to nie kontrakt i nie przelew na konto. To przepustka do rozmowy z kupcami z Nowego Jorku i Paryża. Następny sprawdzian to zamówienia, które z tego wyjdą. Ale w polskiej modzie takich przepustek nie rozdają co miesiąc, więc Orneta ma dziś powód do świętowania.

widziałam to na żywo i naprawdę robi wrażenie
zaraz będzie sprostowanie, zobaczycie
media robią z igły widły jak zawsze
ojej kolejna 'gwiazda' o której nikt nie słyszał
ludzie się znajdą żeby skrytykować absolutnie wszystko
no i kto by się spodziewał lol
kolejna roszada, za rok następna
no to się porobiło 👀
czekałam na taki artykuł, zapisuję