Trendy makijażowe 2026 według Douglas. Cztery kierunki i ceny
Douglas pokazał raport z trendami makijażowymi na 2026 rok. Wychodzi z niego jedno: gruby podkład się skończył, a piegi i przebarwienia mają być widoczne.
Douglas wskazał cztery kierunki, w które idzie makijaż w 2026 roku. Żaden z nich nie jest o kolorze. Wszystkie są o tym, jak produkt ma się zachowywać na twarzy przez cały dzień. Hasło całego raportu brzmi making beauty easy, czyli uroda ma być prosta. Mniej kroków, mniej produktów, mniej poprawiania w lustrze w toalecie o dwudziestej drugiej.
Skóra ma wyglądać jak skóra
Pierwszy trend to naturalne rysy i prawdziwe piękno. Widoczna tekstura skóry przestaje być problemem do zamalowania. To samo dotyczy piegów i przebarwień. Ciężkie, kryjące podkłady ustępują miejsca lekkim, odżywczym formułom. Cel to efekt promienny i świeży, a nie maska w jednym tonie. Anna Hawrylinka, ekspertka Douglas, mówi wprost, że makijaż ma delikatnie wyrównywać koloryt. Delikatnie, czyli nie zakrywać wszystkiego, co widać na twarzy.
Czwarty kierunek z raportu dotyczy trwałości. Chodzi o efekt od razu i noszenie makijażu przez całą noc. Do tego mają służyć lekkie podkłady z formułami regulującymi sebum. Do tego dochodzą produkty aplikowane na mokro, czyli płynne rozświetlacze i kremowe palety do konturowania. Technika jest jedna: cienkie warstwy, jedna po drugiej. Gruba warstwa nałożona za jednym razem schodzi z twarzy szybciej niż trzy cienkie.
Jeden produkt zamiast trzech
Trzeci trend to wielozadaniowość. Produkt ma łączyć pielęgnację z makijażem i działać na oczach, policzkach i ustach jednocześnie. Ma też wyglądać tak samo dobrze w świetle dziennym, w biurze i w klubie. To odpowiedź na proste liczby. Zamiast kupować trzy kosmetyki, kupujesz jeden. Kosmetyczka waży mniej, a rano schodzi mniej czasu przed lustrem.
Drugi kierunek to makijaż szyty na miarę. Douglas postawił tu na usługi w sklepach, a nie na kolejne produkty. W ofercie są bezpłatne indywidualne konsultacje makijażowe i pielęgnacyjne. Do tego zaawansowana analiza skóry, także za darmo. Jest też ekspresowy makijaż w pięć minut połączony z krótkim masterclassem, również bez opłaty. Terminy rezerwuje się przez aplikację Booksy, tak jak wizytę u fryzjera.
Ile to kosztuje
Raport podaje konkretne produkty z cenami i to najlepiej pokazuje rozstrzał w tej kategorii. Najtańsza pozycja to Douglas Collection Make-Up Skin Augmenting CC Cream za 99 zł za 30 ml. Podobny produkt od IT Cosmetics, czyli Your Skin But Better CC+ z filtrem SPF 50+, kosztuje 209,99 zł za 32 ml. Ta sama półka produktowa, dwukrotna różnica w cenie.
W górnej części cennika robi się drogo. Tom Ford Shade and Illuminate Contour Duo to 425 zł za 15 g. Yves Saint Laurent All Hours Glow kosztuje 309 zł za 25 ml. Paleta Clarins All-In-One to 265 zł za 12 g. Lancôme Idôle Eye Tint wyceniono na 195 zł za 9 ml, z deklarowaną trwałością szesnastu godzin. Warto liczyć cenę za mililitr, a nie za opakowanie, bo różnice potrafią być kilkukrotne przy tym samym efekcie na twarzy.


dzięki, w końcu ktoś to wytłumaczył po ludzku
kawał dobrej roboty, szacunek
pierwsze słyszę, ale niech będzie
i co z tego ma niby wynikać
robię to od miesiąca, faktycznie widać różnicę
a potem alergia i płacz, ostrożnie dziewczyny