poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Wybiegi

Paryski tydzień mody: 101 marek, Louis Vuitton zamyka sezon

Paryski tydzień mody: 101 marek, Louis Vuitton zamyka sezon

Paryż zamyka wrześniowy maraton. Od 28 września do 6 października pokaże się tam 101 marek, w tym Dior, Chanel i Saint Laurent.

Paryski tydzień mody na sezon wiosna-lato 2027 potrwa dziewięć dni, od poniedziałku 28 września do wtorku 6 października 2026 roku. W programie jest 101 marek: 68 pokazów na wybiegu i 33 prezentacje. To największy z czterech głównych tygodni mody w tym sezonie. Dla porównania Mediolan ma 60 pokazów, a Nowy Jork około 70 pozycji w kalendarzu.

Julie Kegels otwiera, Louis Vuitton zamyka

Kalendarz otwiera Julie Kegels 28 września. Zamyka go Louis Vuitton 6 października. Pomiędzy nimi wchodzą Dior, Chanel, Saint Laurent, Balenciaga, Loewe, Celine, Hermès, Miu Miu i Tom Ford. Taka lista oznacza, że Paryż znowu bierze najmocniejszą część sezonu. Modelki, które przeszły trzy poprzednie miasta, dopiero tu grają o najlepsze kontrakty, bo to te pokazy oglądają największe domy mody przy castingach do kampanii.

Margiela i Valentino wracają do domu

Maison Margiela wraca do paryskiego kalendarza damskiego prêt-à-porter. Poprzednią kolekcję domu Glenn Martens pokazał w Szanghaju. Valentino też wraca, bo ostatnim razem pokazywał w Rzymie. Dla obu marek to powrót na macierzysty wybieg po sezonie na wyjeździe. Powrotów jest zresztą więcej: na kalendarz wracają Sacai, Casablanca, Christopher Esber, Ester Manas, Léonard Paris, Xuly Bët i Didu. Część z nich odpuściła poprzedni sezon, część pokazywała poza oficjalnym harmonogramem.

Debiuty i puste miejsca w kalendarzu

Po raz pierwszy w oficjalnym kalendarzu pokaże się Maxhosa Africa. To południowoafrykańska marka luksusowa założona w 2010 roku przez Ladumę Ngxokolo, znana z dzianin i geometrycznych wzorów inspirowanych kulturą Xhosa. Wchodzi od razu pierwszego dnia, 28 września. Debiut zalicza też Kai Nesselrath, który pokaże pierwszą kolekcję dla Carven. Pierwsza kolekcja nowego dyrektora kreatywnego to zawsze najbardziej obserwowany pokaz sezonu.

Są też puste miejsca. Alexander McQueen znika z Paryża i przenosi się na kalendarz londyński. Poza tym nie zobaczymy tam Rabanne, Niny Ricci ani Off-White. Nie ma też Thoma Browne'a, który w tym sezonie zamyka tydzień mody w Nowym Jorku i po prostu wybrał inne miasto. Pięć znanych marek mniej to zauważalna dziura w programie, nawet przy 101 nazwiskach na liście.

Terminy są ciasne. Nowy Jork gra od 10 do 15 września, Londyn od 17 do 21 września, Mediolan od 22 do 28 września, a Paryż startuje 28 września. Mediolan i Paryż zachodzą na siebie ostatniego dnia. Dla modelek, agencji, kupców i fotografów oznacza to prawie cztery tygodnie bez przerwy i przeloty między czterema miastami.

Dla dziewczyn na wybiegu Paryż jest testem końcowym. Kto po trzech miastach ma jeszcze siłę i formę, ten wychodzi u największych domów mody i zgarnia kampanie na cały przyszły rok. Kto się wypali po Mediolanie, ten wraca do domu bez najlepszych zleceń sezonu. Dlatego agencje układają kalendarz swoich modelek pod Paryż, a nie pod Nowy Jork.

Hit czy kit?

Źródło: Design Scene

Komentarze (9)

  • M
    milena.x4 godz. temu

    moja babcia miała taką firankę w latach 80

  • O
    Ola Wiśniewska5 godz. temu

    kawał dobrej roboty, szacunek

  • F
    fashion_victim6 godz. temu

    super że piszecie o polskiej branży, nie tylko o zagranicy

  • S
    Sandra6 godz. temu

    zgadzam się w 100%, dokładnie tak to działa

  • K
    Karolina6 godz. temu

    zazdrość aż się wylewa z tych komentarzy 😂

  • A
    Asia6 godz. temu

    i co z tego ma niby wynikać

  • P
    Paulina7 godz. temu

    sztuka czy ściema, cienka granica

  • E
    Ewelina7 godz. temu

    ja bym w życiu tego nie założyła ale ok

  • M
    Magda L.7 godz. temu

    a mnie się podoba, czepiacie się jak zawsze

Dodaj komentarz