niedziela, 6 września 2026
Newsy

AllSaints w nowej odsłonie. Debiut Aarona Esha z kampanią

AllSaints w nowej odsłonie. Debiut Aarona Esha z kampanią

AllSaints pokazało pierwszą kolekcję i kampanię Aarona Esha. Debiut Aarona Esha w AllSaints to jesień-zima 2026, zdjęcia Alasdaira McLellana i 17 londyńczyków przed obiektywem.

Brytyjska marka AllSaints weszła w nowy rozdział. 1 września do sklepów i online trafiła kolekcja jesień-zima 2026 — pierwsza, którą w całości firmuje Aaron Esh, nowy dyrektor kreatywny marki. Razem z ubraniami marka pokazała kampanię i odświeżoną identyfikację wizualną.

Esh to londyński projektant, którego znak rozpoznawczy to krawiectwo w duchu Savile Row. W AllSaints ma połączyć je z tym, z czego marka słynie od lat: skórą, dżinsem i klimatem rockowego, indiowego Londynu z lat dwutysięcznych.

Kolekcja: ciemne kolory, skóra i dużo zamszu

Nowa kolekcja nie jest rewolucją i sam projektant tego nie ukrywa. Dominują ciemne barwy, skóra, dżins, buty i T-shirty, a lżejszy oddech dają tkaniny prześwitujące. Mocnym punktem są kurtki i płaszcze — klasyczne kroje z domieszką tego, co modne w tym sezonie.

Zmiany widać w szczegółach. Marka zapowiada nowe gramatury i wykończenia materiałów, poszerzoną paletę kolorów oraz znacznie większą rolę zamszu. Poszczególne kategorie produktów zostały przejrzane od zera: poprawiono sylwetkę, proporcje, dodatki, podszewki i wykończenia — także te, których klient nigdy nie zobaczy, a które decydują o tym, jak ubranie leży.

Kampania: dwie modelki i szesnaścioro nie-modeli

Za zdjęcia odpowiada Alasdair McLellan, jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich fotografów mody. Stylizację przygotowała Katy England. Kampania to czarno-białe portrety siedemnastu osób związanych z Londynem.

Przed obiektywem stanęły modelki Kiki Willems i Lux Gillespie, a obok nich ludzie znalezieni na ulicy: artyści, studenci, stolarz, kucharz, tancerz i wydawca. To świadomy wybór — Esh mówi wprost, że mniej interesuje go definiowanie klienta przez wiek czy grupę demograficzną, a bardziej charakter człowieka. Marzy mu się, żeby ktoś zobaczył przechodnia na ulicy i pomyślał: „to jest bardzo AllSaints”, nawet bez widocznego logo.

W kampanii pojawiają się też przerobione ubrania z archiwum marki — dżins, ramoneski i skóry zostały przeszyte i dopasowane na nowo, zamiast po prostu odtworzone.

Zmiana zaczęła się w biurze, nie na wybiegu

Najciekawsze w tej historii jest to, co wydarzyło się wewnątrz firmy. Jednym z pierwszych ruchów Esha była zmiana sposobu pracy projektantów. Zamiast projektowania głównie przed ekranem komputera wprowadził system studyjny — praca z domu przestała być opcją.

Ubrania przymierza się teraz na żywych osobach, a nie tylko na manekinach. Kolekcje ogląda się na fizycznych tablicach, a każdy krój, linia i tkanina są dokładnie rozkładane na części pierwsze. Zespół pracował dłużej i, jak przyznaje projektant, była to spora zmiana przyzwyczajeń, ale ludzie ją kupili.

Esh planuje też inaczej podejść do londyńskiego tygodnia mody. Zamiast klasycznego pokazu na pół roku przed tym, jak ubrania trafią do sprzedaży, marka postawi na działania, które ściągną ludzi bezpośrednio do sklepów i pokażą kolekcję na prawdziwych mieszkańcach miasta.

Cel projektanta jest prosty: AllSaints ma być pełną szafą — od zwykłego T-shirtu po dobry płaszcz — z londyńskim pazurem. Sam Esh podkreśla, że można mieszać drogie z tanim, nowe z kupionym z drugiej ręki.

Źródło: TheIndustry.fashion, https://www.theindustry.fashion/allsaints-unveils-first-collection-under-creative-director-aaron-esh/

Hit czy kit?

Komentarze (4)

  • N
    Nikola10 min temu

    pierwsze słyszę, ale niech będzie

  • S
    Sandra22 min temu

    ta branża to jeden wielki teatr

  • Z
    Zuza35 min temu

    super że piszecie o polskiej branży, nie tylko o zagranicy

  • O
    Oliwia53 min temu

    przeczytałam dwa razy, bardzo dobre

Dodaj komentarz