Victoria's Secret Fashion Show wraca po pięciu latach. Co się zmieniło?
Po latach przerwy najsłynniejszy pokaz bielizny wrócił na wybieg w Nowym Jorku. Tym razem z większą różnorodnością sylwetek.
Victoria's Secret Fashion Show przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w świecie mody, ale po fali krytyki dotyczącej braku różnorodności marka zawiesiła jego organizację. W 2024 roku pokaz wrócił po kilkuletniej przerwie.
Wydarzenie odbyło się 15 października 2024 roku i było transmitowane na żywo z Nowego Jorku. Pokaz zorganizowano w przestrzeni Duggal Greenhouse na nowojorskim Brooklynie.
Na wybieg wróciło wiele dawnych Aniołków Victoria's Secret. Wśród nich znalazły się Adriana Lima, Alessandra Ambrosio, Candice Swanepoel, Behati Prinsloo i Taylor Hill.
Producenci postawili też na nazwiska spoza grona klasycznych Aniołków. Na wybiegu pojawiły się między innymi Kate Moss, Gigi i Bella Hadid oraz Irina Shayk.
Najważniejszą zmianą była różnorodność sylwetek. Po raz pierwszy na wybiegu Victoria's Secret pojawiły się modelki plus size, między innymi Ashley Graham i Paloma Elsesser.
Po raz pierwszy w pokazie wzięły też udział modelki transpłciowe, Valentina Sampaio i Alex Consani. Wpisywało się to w deklarowaną przez markę chęć pokazania kobiet o różnym pochodzeniu i tożsamości.
Oprawę muzyczną również podporządkowano nowej idei. Na scenie wystąpiły wyłącznie artystki, między innymi Cher, Tyla, Lisa i Joan Jett. Był to pierwszy w historii tego pokazu skład złożony w całości z kobiet.
Skąd wzięła się przerwa i co oznacza powrót
Zawieszenie pokazu w 2019 roku nie było kaprysem. Marka przeżywała najgłębszy kryzys w swojej historii: oglądalność show spadała z roku na rok, koncepcja „idealnego ciała Aniołka" coraz mocniej rozmijała się z oczekiwaniami klientek, a wizerunkowe ciosy dobiły sprawy powiązań ówczesnego właściciela z Jeffreyem Epsteinem. Konkurencja — z marką bieliźnianą Rihanny na czele — pokazała, że różnorodność sylwetek sprzedaje się lepiej niż nieosiągalny ideał.
Powrót w nowej formule był więc testem, czy legendarna marka potrafi się nauczyć nowych zasad. Zachowano elementy rozpoznawalne — skrzydła, glamour, gwiazdorską muzykę — ale obsadę zbudowano tak, by odpowiedzieć na główny zarzut sprzed lat. To balansowanie między nostalgią a nowymi czasami widać było w każdym elemencie produkcji.
Dla branży modelingowej powrót show ma wymiar praktyczny: to jedna z niewielu imprez, po której modelka z dnia na dzień staje się rozpoznawalna poza branżą. Status Aniołka przez dekady był przepustką do kampanii kosmetycznych i kontraktów telewizyjnych — i nowa formuła pokazu, mimo zmian, wciąż pełni tę funkcję.
Reakcje na powrót były mieszane. Część obserwatorów chwaliła otwarcie się marki na różnorodność, inni uznali, że pokaz postawił bardziej na rozrywkę niż na realną zmianę.



wrocil!! czekalam 5 lat na ten pokaz, az lza sie w oku kreci 😭 brakowalo skrzydel
wieksza roznorodnosc sylwetek czyli proba ratowania marki po tym jak ludzie ich znielubili. zobaczymy czy chwyci
albo robmy pokaz jak dawniej albo wcale. teraz to taki dziwny kompromis ktory nikogo nie zadowoli
fajnie ze rozne sylwetki na wybiegu, najwyzszy czas. nie kazda kobieta ma 90-60-90 i to jest ok
magii z 2010 roku juz nie ma, ale dobrze ze probuja. czekam na liste tegorocznych aniolkow